Wojciech Dyngosz / recenzje, artykuły

Ruch Muzyczny 06.07.08

"Pod znakiem Herberta" - Aneta Derkowska
"...Zupełnie odmienny w charakterze i wyrazowości okazał się utwór Pawła Strzeleckiego na baryton i fortepian. Kompozytor skupił się na przekazaniu dramaturgii słowa. Kompozycja, operująca tradycyjnym materiałem dźwiękowym o neoromantycznym rodowodzie, niesie z sobą ogromny ładunek ekspresji i napięcia. Pieśń pięknie zaśpiewał Wojciech Dyngosz, cyzelując każdy szczegół brzmieniowy. Świetnie partnerował mu pianista Artur Pilch. Brewiarz na baryton i kwintet smyczkowy Mossa to z kolei swoiste wyznanie - wołanie, pieśń o świetnie dozowanej dramaturgii, w której rwane frazy, oparte na powtarzalności tekstu kontrastują z tonem narracyjnym, niemal modlitewnym. Kompozytor zadbał o tekst, w każdym fragmencie doskonale zrozumiały, a Wojciech Dyngosz wyraził zawarte w nim uczucia szczerze i bezpośrednio. Towarzyszący śpiewakowi muzycy Multikameraty doskonale wywiązali się ze swojej roli..."

Dziennik Teatralny Bydgoszcz 10 lipca 2007

Opera Nova w Bydgoszczy - Georges Bizet - "Carmen" - Natalia Bartyzel
"...Doskonale za to prezentowali się dwaj pozostali przemytnicy, Dancairo (Wojciech Dyngosz) i Remendado (Marcin Naruszewicz)..."

Gazeta Wrocławska 08.12.1998 r.

Witaj i żegnaj Cyruliku ( ESZ )
"... Na pewno na sukces spektaklu zapracował występującym w partii Figara Wojciech Dyngosz. to znakomity śpiewak i aktor. mocno zaznaczył swoją obecność na scenie..."

Gazeta Dolnośląska 07.12.1998

Perełki Rossiniego - Artur Bielecki
Postać sceniczną co się zowie stworzył w tytułowej roli Wojciech Dyngosz, występujący gościnnie. O swoim bohaterze powiedział nam przed premierą: Widzę go trochę, jako cwaniaczka. Figaro, to wszędobylski, starszy chłopiec, który pomaga hrabiemu zdobyć względy Rozyny, pięknym wdowom męża, dziewczętom kochanka. Jest to człowiek, do którego każdy może się zwrócić o pomoc i który zawsze pomoże. Figaro śpiewany był lekkim, zwinnym barytonem, ale przede wszystkim istniał na scenie od pierwszego pojawienia się i swojej słynnej arii..."

Słowo Polskie 07.12.1998 r.

Zabawa w Operze - Walentyna Węgrzyn
" ...Figaro w wykonaniu Wojciecha Dyngosza doskonale łączył trudną sztukę wokalną z rolą aktorską ..."

Gazeta Dolnośląska 04.12.1998r.

Opera do mnie przyszła sama - Igor Przygrodzki
Jaki będzie Figaro na najbliższej premierze?
- Mam cudownego wykonawcę pana Wojciecha Dyngosza. Zawsze się robi z Figara amanta. No dobrze, tak w " Weselu Figara" to co innego. A w " Cyruliku " Figaro , to nie błazen, a właśnie cyrulik. Puszcza krew, czesze peruki, goli brody. Wojciech Dyngosz wszystko śpiewa od razu, piękny głos, żywe srebro..."

Gazeta Pomorska 02.05.1996 r.

III Bydgoski Festiwal Operowy - Półmetek Alicja Weber
Z innych ról dobrze wykonanych wymienić trzeba... trzech ministrów w charakterystycznych rolach Pinga, Ponga i Panga . Z tej ostatniej trójki wyróżnił się niewątpliwie, pod względem wokalnym i aktorskim, Wojciech Dyngosz jako Ping.

Gazeta wyborcza 22.04.1996 r.

" Nadzieja i krew " Łukasz Wróblewski
" Dobrze wypadł Wojciech Dyngosz( jako Ping ) który stworzył kreację dowcipna i wyrazistą, górując głosowo i aktorsko nad reszta mandarynów..."

tekst alternatywny